Jak wiadomo, historia współczesnego państwa Izrael sięga roku 1948, kiedy ogłoszono w Palestynie deklarację powstania tego kraju. Pomimo podkreślania silnego przywiązania do Zachodu, sama pani premier Golda Meir stwierdziła, że bez pomocy ZSRR utworzenie Izraela stałoby pod dużym znakiem zapytania. Powstaje zasadnicze pytanie - co takiego zrobiła Rosja w ramach budowy tego państwa? I czy miało być komunistyczne?
Początki już w okresie międzywojennym?!
Pierwsza znana rezydentura sowieckiego wywiadu w ówczesnym mandacie Palestyny kontrolowanym przez Wielką Brytanię miała miejsce już w latach 20. XX wieku! Moskwa wówczas dążyła do przyjmowania coraz większej ilości Żydów w szeregi własnego wojskowego wywiadu. Pomagało to w werbowaniu kolejnych komunistycznych agentów żydowskiego pochodzenia. Kontakty z Rosją umocniły się po wybuchu II wojny światowej. Już w 1943 roku do Palestyny wysłano pierwszych intruktorów, któzy mieli tworzyć podstawy Cahalu - izraelskiego wojska. Aby wzmocnić zdolność bojową Izraela, organizowano szkolenia wojskowe w państwach satelickich ZSRR: w Czechosłowacji, na Węgrzech i Rumunii. Jugosławia była kanałem przerzutu broni do Palestyny.
Fundamentalna rola diaspory
Działania sowietów byłyby bardziej ograniczone, gdyby nie wsparcie ogromnej liczby Żydów radzieckich, którzy starali się dotrzeć do Palestyny. Stalin jednak ograniczał ich odpływ z ZSRR w obawie przed utratą zdolnych kadr naukowych. Zezwalał na wyjazdy z państw satelickich - Do Izraela dotarło około 200 tysięcy osób, wśród nich wielu ważnych wojskowych. Ciekawym jest fakt licznych dezercji z Europy Wschodniej poprzez podawanie się za Żydów - Stalin na to nie reagował. Zapewne liczył na wsparcie uciekinierów przy tworzeniu komunistycznego Izraela - w tym celu nakazał wysłać około 200 oficerów wywiadu.
Sprytne działania Ben Guriona
Pierwszy premier Izraela David Ben Gurion zdawał sobie sprawę z zagrożenia ze strony rosyjskich wpływów, dlatego zaczął działać. Nie bał się ostrych konfrontacji i ofiar - pacyfikował skrajnie ideologiczne organizacje paramilitarne jak Lechi czy Iguna. Takie działania okazały się skuteczne - żydowscy komuniści ponieśli sromotną klęskę w wyborach do Knesetu - żydowskiego parlamentu. Unikano jednak bezpośredniej konfrontacji z uwagi na dyskryminację Żydów w ZSRR. Stalin jednak wykorzystywał chęć do emigracji i werbował agentów.
Wojna wywiadów
Kwestia werbowania agentów nie należała do najprostszych - duża część zmuszonych do współpracy zgłaszała się do Mosadu. To nie znaczy, że nie odnoszono sukcesów. Jednym z bardziej znanych jest Marcus Klinberg - rosyjski agent, kierujący w Izraelu pracami nad bronią chemiczną i biologiczną. Innym przykładem jest Zeev Avni - dyplomata i agent Mosadu, który ujawnił szyfry i miejsca rezydentury w całej Europie Zachodniej. Najsłynniejszym został jednak Israel Beer, który nawet nie był Żydem!!! Jego postać stanowi kwintesencję dążeń i marzeń Stalina o "Izraelskiej Republice Radzieckiej" na Bliskim Wschodzie - planie, który spalił na panewce.
Komentarze
Prześlij komentarz